ZadzwońRezerwacja

AVON I KOSMETYKI NIEZBĘDNE W PODRÓŻY Przygotowanie do podróży

AVON I KOSMETYKI JAKIE NIEZBĘDNE SĄ W PODRÓŻY?

Podróżowanie ma to do siebie że przecież musimy się spakować i to chyba jest czynnością której nikt z nas nie lubi. Przygotowujesz sobie stertę rzeczy i gdzie teraz to wszystko ulokować. Podróżując najlepiej zabrać ze sobą minimalistyczną liczbę rzeczy, ale z drugiej strony przecież wszystko jest potrzebne i jak tutaj dokonać selekcji od rzeczy mniej a bardziej potrzebnej. Dla każdej kobiety jedną z istotniejszych rzeczy stanowią kosmetyki bo bez tego ani rusz.

         W przypadku podróży doskonałym rozwiązaniem są mini kosmetyki. O jakich produktach powinnaś pamiętać, bądź też właśnie to może ci się przydać.

Pelling pod prysznic Tutti Frutti,
Nivea dezodorant,
Nivea żel do mycia twarzy,
pasta do zębów Colgate + oczywiście szczoteczka do zębów
nawilżający krem do stóp Planet Spa z Avonu,
bawełniane skarpetki do stóp,
chusteczki higieniczne,
szampon mentolowy do włosów Head& Shoulders,
spray przeciwsłoneczny z faktorem min 15,
chusteczki odświeżające Life o zapachu róży,
balsam do ciała/ krem do rąk Garnier,
balsam do ust Carmex
tampony O.B./podpaski Always
woda toaletowa Luck for Her z Avonu – dzięki niej każda kobieta może czuć się jak milion dolarów 😛
klapki/japonki kąpielowe – marką którą sobie ogromnie cenie w podróżowaniu jeżeli chodzi o obuwie to Puma i nie będę nawet tego ukrywać mam swoją wagę i trochę ważę dlatego dla mnie wygodne obuwie to podstawa abym mogła przemierzać ogromne odległości i moje małe stópki dały rady przez cały dzień funkcjonować. Idealnie wyglądają nie tylko do krótkich spodenek do chodzenia po mieście ale również , na plażę jak i pod prysznic, na basen, czy do chodzenia po pokoju hotelowym. Można by powiedzieć że są tak jak mała czarna czyli idealne na każdą okazję.

         Na co dzień mam kontakt z ludźmi i nie tylko muszę dobrze wyglądać ale też również i pachnieć. Jak czytasz spis produktów które używam to myślisz sobie ten produkt, ta firma i ta ok ale AVON ja tego nie używam to nie dla mnie. Kiedyś też tych kosmetyków nie używałam, ale też nie mówię że używam wszystkiego natomiast wód, tuszów do rzęs, wód, kremów do stóp jak najbardziej. Kiedyś byłam jedynie klientką drogerii Rossmann, ale do pewnego czasu. Dostałam jak co roku w prezencie urodzinowym perfumy zapach na tyle mi się spodobał, że poszłam do drogerii i wzięłam pierwszy produkt z brzegu wody która mi się kończyła. W domu przeżyłam nie miłą niespodziankę ponieważ okazało się, że dużo produktu we flakoniku nie ma. Po weekendzie po pracy pojechałam do sklepu pokazałam paragon i pokazałam produkt, że proszę zauważyć ile brakuje, a kupiłam go 2 dni temu. Przeszłyśmy z Panią do działu perfum i okazało się że nie ma testera tych perfum a wody nie są w żaden sposób zapieczętowane dlatego każdy może otworzyć sobie opakowanie i się popsikać czy zapach mu odpowiada. Kierownik sklepu nie uwzględnił mojej reklamacji twierdząc że przykro jej ale ona takiego produktu nie weźmie do reklamacji bo jest ona bezpodstawna i żebym następnym razem sprawdzała opakowanie przed zakupem produktu. Wtedy to ja myślałam jedynie aby jak najszybciej zrobić potrzebne mi zakupy aby nie otrzymać mandatu za brak przedłużenia karty parkingowej. Powiedziałam kierownikowi sklepu to w takim razie dziękuję za obsługę i że to był mój pierwszy i ostatni raz gdzie kupiłam u nich perfumy.

Pamiętam jak przez przypadek oglądałam reklamę z Salmą Hayek i reklamowała wodę Today. Woda była o wiele droższa niż w drogerii wtedy kosztowała ona 99 zł i była w przepięknym kryształowym flakoniku i zapakowana w folię dzięki czemu mogła być pewna że nikt przede mną jej nie używał. Od kiedy dokonałam jej zakupy przez bardzo długi okres czasu byłam wierną fanką tych perfum. Wiadomo wszystko z czasem się nudzi i ja potrzebowałam odmiany. Zapach Luck for Her okazał się strzałem w dziesiątkę, a szczególnie jak okazało się że na randkach czy spotkaniach biznesowych dostawałam miłe komplementy, aż na twarzy pojawiał mi się przyjemny rumieniec zawstydzenia. Pamiętam jak dziś taką jedną sytuację, że czułam się jakbym była cała czerwona od stóp do głów jak klient mi powiedział, że bosko pachnę. Nie wiedziałam czy mnie od podrywa o co chodzi , a okazało się że jego żona tych samych nut zapachowych i chciał też dla niej kupić i starał się wybrać żebym go pokierowała gdzie może je kupić.  Poinformowałam go, że kupiłam je w Avonie a trzeba być konsulską żeby w sklepie kupić je samodzielnie. Akurat miałam jeden dodatkowy flakonik w domu bo ja zawsze wyczekuję na nią promocji i że jeżeli przyjdzie następnego dnia to mu ją dam.

Na koniec dnia dzwoni Pan Zbyszek i pyta gdzie mnie złapie z tym flakonikiem. Dwa dni później ponownie dzwoni i prosi o pilne spotkanie. Ja w strachu że albo z perfumami coś nie tak bądź źle mu doradziłam odnośnie mojej koncepcji którą mu przedstawiałam. Zajeżdżam do jego biura na dzień dobry słyszę zdanie Pani Kasiu jest Pani genialna a dodatkowo mam coś dla Pani. Uff a ja myślałam, że coś się naprawdę stało. Pan Zbyszek „Na początku moja żona zobaczyła nazwę firmy AVON i powiedziała do mnie kochanie ja tej marki kosmetyków nie używam, przecież wiesz jakie kupuję. Powiedziałem  żeby jutro wzięła je do pracy  do przetestowania i wypowiedziała się na ich temat jak wróci do domu. Nie uwierzy Pani wróciła do domu i pierwsze co zrobiła to dała mi buziaka i powiedziała że dziękuje. Zapytałem się a to za co? Powiedziała czy pamiętam jak byliśmy na wyjeździe służbowym i tego Grzesia z którym razem siedzieli takiego wesołego, zawsze eleganckiego i dobrze ubranego jej kolegę z pracy- on zawsze kupuje drogich markowych rzeczy. Podeszła dzisiaj do niego i jego pierwsze zdanie Kasiu zmieniłaś perfumy? Pierwsze co pomyślałam jejku czyżby coś z nimi było nie tak. A tutaj Grześ rzucił jakąś nazwę perfum z markowej drogerii. Bo jego kobieta używa chyba tej samej nuty zapachowej i one kosztują coś 400 zł i że pachnę jak milion dolarów przy wszystkich koleżankach, a jeszcze nigdy żadnej z nich nie dał takiego komplementu i poczuła się wyjątkowa. Wszystkie koleżanki zapytały się co to są za perfumy i gdzie je można kupić.

Jak powiedziałem że kupiłem je od Pani Kasi, z którą teraz nawiązuję współpracę i zapłaciłem za nie 55 zł to była w szoku i nie mogła w to uwierzyć. Powiedziała jedynie, że dostała je od męża.”

Nagle z biurka wyjmuje pudełko Raffaello i mówi mi to dla Pani chciałem podziękować  za perfumy żona jest z nich bardzo zadowolona nawet ja nigdy jej nie powiedziałem że pachnie jak milion dolarów, a wie Pani jak dzięki temu jej skrzydła urosły cały dzień miała dobry humor i przychodzę do domu a tutaj buziak i moje ulubione danie na obiad.

I w taki śmieszny sposób przez przypadek stałam się nie tylko klientką ale dodatkowo Doradcą Klienta firmy AVON 🙂

 

 

PROPONOWANE WPISY


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *